Siedzi baca przed chatka. Przed baca kloc drewna i kupka wiorkow. Przechodzi turystai pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, colenko sobie strugom.
Turysta poszedl. Nastepnego dnia rano przechodzi tamtedy i widzi bace. Baca siedzi przed klockiem drewna i go struga. Przed baca gorka wiorow. Turysta pyta:
- Baco! Co tam strugacie?
- Ano, stylisko do lopaty sobie strugom.
Nastepnego dnia: Baca siedzi przed chatka, w rekach trzyma drewienko, przed nim kupa wiorow. Ten sam turysta pyta:
- Baco! Co teraz strugacie?
- Jak nic nie spiepse, to wykalacke...
skopiuj adres dowcipu i wyslij znajomemu
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
|